Warsztaty pt. „Ja w świecie osób słyszących” prowadził p. Rafał Dziurla z Wydziału Psychologii UW. Trwały one dwa dni, 19-20.11.2011 r. i brało w nich udział (z Fundacji ECHO) 8 osób, wszyscy niedosłyszący.

 



Warsztaty rozpoczęły się od tzw. mocnego uderzenia – filmu niemego „Metropolis”, mającego ukazać, jakie są problemy ze zrozumieniem sytuacji, kiedy nie rozumie się całego dialogu.

Następnie otrzymaliśmy do rozwiązania ankietę, zawierającą 11 pytań, w tym takie jak „Podaj 5 polskich filmów, które ostatnio oglądałeś” albo „Podaj dowcip, który ostatnio usłyszałeś”. Okazało się, że nawet z prostymi pytaniami niektórzy mieli problem, szczególnie z cytatami.

Rozmawialiśmy też o tym, kiedy i gdzie jest najlepsza, a kiedy najgorsza komunikacja z ludźmi. Odpowiedzi były generalnie dość podobne („gimnazjum”, „podstawówka”, „głośne imprezy” w kategorii najgorszych; „studia”, „dom”, „małe grupy” wśród najlepszych).

Od tego tematu przeszliśmy do kwestii pierwszego języka wśród osób niedosłyszących. Jak się okazało, sześć z ośmiu osób pochodzi z rodzin słyszących. Z tej grupy większość nauczyła się języka mówionego jako pierwszego. Na przekór tym faktom prowadzący twierdził, że wszyscy niedosłyszący mają predyspozycje do języka migowego, niezależnie od tego, czy go znają, czy nie!

 

Drugiego dnia spotkanie rozpoczęliśmy od kalamburów – pokazywania (nie migania i nie mówienia!) przysłów. Okazało się to trudniejszym zadaniem, niż sądziliśmy…

Tego samego dnia przeprowadziliśmy zabawę w „pociąg” – dwie osoby („zderzak” i „lokomotywa”) miały zawiązane oczy, a prowadziła je od tyłu trzecia osoba, „maszynista”. Pstrykałam zdjęcia - niestety, aparat rozładował się na chwilę przed najlepszą sceną, czyli zderzeniem dwóch składów…

Kolejnym punktem programu było rysowanie plakatów, przedstawiających zalety i wady ludzi słyszących i niesłyszących z naszego punktu widzenia.

Około 14 zrobiliśmy przerwę na obiad w „Latającym Kuferku”, a później dyskutowaliśmy jeszcze o zastosowaniu wiedzy o komunikacji międzykulturowej do naszych kontaktów z ludźmi słyszącymi i niesłyszącymi. Prowadzący znowu popisał się kontrowersyjną wypowiedzią, jakobyśmy tworzyli zupełnie osobną kulturę, niezależną od słyszących i niesłyszących.

 

Katarzyna Moszczyńska


Untitled Document